Opis
Zapach-klasyk. Można powiedzieć o nim wszystko… Że słodki, że kwaśny, że gorzki, że świeży, że orientalny, że cytrusowy, że kwiatowy… Do wcześniej wspomnianych określeń dorzucam jeszcze pudrowosc, bo i ją moje nozdrza czują wąchajac Mademoiselle. Dla mnie recenzowany jest synonimem elegancji. Nie dla niego jeansy, trampki czy sukienka w stylu boho,a przynajmniej takie są moje osobiste wizje owego pachnidła. Pierwszy jego niuch i mym oczom ukazują się gaje pomarańczy i mandarynek skąpanych gdzieś w andaluzyjskim słońcu. Nie są to jednak owoce słodkie, a kwaskowate, wytrawne… Ich gorzkawa woń idealnie przełamuje mocną, pizmową bazę pachnidła. Owszem, jest to zapach słodki, ale ta słodycz jest bardzo wyważona, elegancka, nie ma tu mowy o żadnym, modnym ostatnimi czasy cukierkowym ulepie. Gdzieś w tle wibrują szlachetna różna i jaśmin, ale generalnie jest to jedna, wielka całość po ktorej początkowej fazie dominujących cytrusów, jakby wszystkie składniki dzielą się swą rolą po równo i żaden nie śmie wyjść z szeregu. Odrobine mydlane, ciepłe, eleganckie, lekko pudrowe, świeże, delikatnie kwaśne z lekką nutą goryczy… Słowem zapach skrojony na miarę. Rzadko po niego sięgam, bo rzadko nadarza się okazja aby ubrać się w Mademoiselle… Ale lubię mieć świadomość, że po prostu są, na wyciągnięcie ręki. Trwałosc i projekcja bardzo dobre. Ciężki, szklany, prosty flakon bardzo adekwatny do zawartości jaką w sobie ukrywa 🙂
Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.